Już od czasów Ingenhousza
„Już od czasów Ingenhousza wiedziano, że świado jest niezbędne do procesu fotosyntezy. W dalszych badaniach stwierdzono również niezbędność zielonego barwnika roślinnego — chlorofilu (Rene Joachim H. Dutrochet, 1837).
Chlorofil ma wybitne zdolności pochłaniania światła fioletowoniebieskiego i pomarańczowoczerwonego, ale w widmie tego barwnika występuje też kilka innych prążków absorpcyjnych. Z widma absorpcyjnego chlorofilu wynika, że tylko nieznaczny procent energii promieniowania słonecznego może być wykorzystany w procesie fotosyntezy.
Mimo stosunkowo słabego wykorzystania energii świetlnej, chlorofil należy uznać za najważniejszy związek chemiczny na Ziemi, on bowiem warunkuje proces fotosyntezy i jest głównym narzędziem pracy zielonej rośliny.
Z procesem fotosyntezy łączy się intensywna wymiana gazowa. Jak wynika z ogólnego równania tego procesu, do utworzenia 1 g cukru roślina musi pobrać 1,465 g dwudenku węgla, co odpowiada około 0,8 1 tego gazu (1 litr gazowego dwutlenku węgla w temperaturze 20°C, pod ciśnieniem jednej atmosfery, waży około 1,84 g). Trzeba przypomnieć, że w powietrzu zawartość dwudenku węgla wynosi przeciętnie 0,03% objętości, tzn. że w 1 m3 powietrza znajduje się zaledwie 0,3 1 dwudenku węgla. Do wyprodukowania 1 g cukru roślina zużywa zatem dwutlenek węgla zawarty w prawie 3 m3 powietrza.“(10)
<<<< Lądowałem trzy dni później
| EOM-Na jego wspomnienie >>>>